Strona główna / Przewodnik / Bo do tanga trzeba dwojga. Czyli o tym jak ułożyć sobie relację ze Sponsorem.
Six Sigma 29.10.25 KamiL Torczewski

Bo do tanga trzeba dwojga. Czyli o tym jak ułożyć sobie relację ze Sponsorem.

„Dziękuję bardzo, cieszę się.

Ale ja miałem naprawdę świetnego sponsora!”

 

To jest zdanie, które słyszymy niemal zawsze, kiedy mamy przyjemność oceniać wyjątkowo udane projekty Six Sigma.

 

Czy to podczas certyfikacji, czy jeszcze podczas trwania szkolenia. Pada ono zazwyczaj tuż po tym, kiedy gratulujemy liderowi udanej certyfikacji (Six Sigma Black Belt/Green Belt) i kiedy zwracamy uwagę na wyjątkowość zrealizowanych projektów.

"Jak się nie ma co się lubi, trzeba lubić co się ma"

No właśnie, niestety doświadczenie mam takie, że kompetentnych, zaangażowanych, rozumiejących swoją rolę Sponsorów, zazwyczaj brakuje. I nie jest to do nikogo zarzut – raczej stwierdzenie faktu. Firmy, które decydują się kształcić Green/Black Beltów, mają bardzo różny poziom dojrzałości programu Six Sigma. Często brakuje czytelnej infrastruktury, podziału ról i adekwatnych w tych rolach kompetencji. Brak kompetentnych i zaangażowanych sponsorów, jest jedynie jednym z przykładowych symptomów tej sytuacji. Jeśli jesteś liderem projektów DMAIC i mierzyłeś się kilkukrotnie z ich realizacją, podejrzewam, że możesz mieć obserwacje podobne jak moje.

W tym artykule, nie chciałbym zajmować się tym jak sprawnie budować w firmie infrastrukturę Six Sigma, zamiast tego, chętnie napiszę jak sobie radzić z jej brakiem. A konkretnie – z brakiem kompetentnego Sponsora. Aby się nadto nie rozpisywać, chcę Ci zaproponować jedynie 3 ważne pytania do zadania sobie, no i zachęcić do poszukania na nie odpowiedzi. Mam poczucie, że może to pomóc poradzić sobie w sytuacji, w której uruchamiasz projekt, ale Sponsora na horyzoncie nie widać…

Pytanie pierwsze: kim jest Sponsor Twojego projektu? Kto to?

Pytanie niby oczywiste, a w świecie idealnym w ogóle pozbawione sensu. No bo w świecie idealnym, to Sponsor inicjuje projekt i zgłasza zapotrzebowanie na lidera projektu, któremu to przekazuje wstępnie zdefiniowany problem, cel i oczekiwany zakres działania. Jest to w uproszczeniu taka sekwencja:

1. Sponsor dostrzega istotną lukę/kłopot w obszarze za który odpowiada
2. Próbuje tę lukę zdefiniować i określić swoje potrzeby
3. Zgłasza zapotrzebowanie na Lidera, który będzie w stanie tę lukę skutecznie zaadresować (np. projektem DMAIC)

W naszej często nieidealnej rzeczywistości, bywa jednak i tak:

1. Lider (Six Sigma Balck/Green Belt) – trafia na szkolenie i dowiaduje się, że potrzebuje rozwiązać problem
2. Szuka luk i problemów w procesach organizacji
3. Jak taką lukę znajdzie – szuka Sponsora, czyli kogoś kto za dany obszar odpowiada.

Często więc, sytuacja jest postawiona na głowie i najpierw jest lider, potem problem, a na końcu pytanie o to, kto jego rozwiązanie zasponsoruje . I ta pierwsza trudność, z którą nierzadko miałem okazję się spotkać to sytuacja, w której nie ma jasności co do tego kto w ogóle jest, czy też powinien być, Sponsorem danego projektu. Zdarza się też, że osoba początkowo umieszczona w tej roli nie jest właściwa. Pierwsze pytanie zatem, które jest punktem wyjścia do kolejnych, dotyczy ustalenia kto jest Sponsorem Twojego projektu. Kim jest ta osoba?

Poszukując odpowiedzi, zachęcam do zadania pytania pomocniczego – kto będzie najgłośniej krzyczał, jeśli parametr procesu stanowiący problem, zacznie ulegać istotnemu pogorszeniu? Z dużym prawdopodobieństwem, to właśnie ta osoba. Sponsor bowiem to człowiek odpowiadający za parametr, którego dotyczy problem.

Inaczej można powiedzieć – to pierwszy w kolejności poziom kierowania, który obejmuje zasięgiem swojej odpowiedzialności parametr, który stanowi problem. Jeśli chcesz więc dobrze poukładać swoje relacje ze Sponsorem, czyli w sposób, który pozwoli na sprawną realizację projektu, upewnij się najpierw, że wiesz z kim powinieneś rozmawiać.

Pytanie drugie: po co w ogóle tym się zajmować?

Mowa tutaj o potrzebie sformułowania solidnego uzasadnienia biznesowego dla rozwiązywanego problemu. Innymi słowy – odpowiedzi na pytanie po co w ogóle tracić czas i energię (Twoją, zespołu i Sponsora) na rozwiązywanie danego problemu? Jest to nieodłączny element fazy Define, a przy okazji element, który moim zdaniem jest kluczowy w budowaniu wspierającej, zaangażowanej relacji ze Sponsorem.

Jeśli Twój bussines case (czyli uzasadnienie biznesowe) będzie sprowadzał się jedynie do sformułowania, że „warto się problemem zająć, bo jest on bardzo ważny”, to pozostanie mi jedynie życzyć Ci powodzenia. Jeśli natomiast będzie zawierał Liczby, Dane i Fakty, pokazujące namacalnie biznesową dotkliwość problemu, najlepiej w czytelnej formie graficznej, może stać się Twoim kluczowym orężem w walce o zasoby.

Tak więc, czym więcej solidnie umocowanych Liczb, Danych i Faktów, czym więcej policzonych kosztów, czym więcej uchwyconych strat, czym więcej dowodów na utracony potencjał – tym dla Ciebie lepiej. Oczywiście, nie namawiam do tworzenia fikcji, a do zainwestowania wysiłku w uchwycenie tego co rzeczywiście jest obecne w procesach organizacji. Przy okazji, warto zbadać, rozpoznać i zwrócić uwagę w szczególności na te aspekty, które zdają się być istotne dla Twojego Sponsora. Bo np. wiąże się z nimi jego/jej system premiowy, ambicja, czy też z innych, czasem zaskakujących powodów…

I sprawa ostatnia - karta projektu.

Wszystko o czym pisałem powyżej, pozostanie bez rezultatu, jeśli nie umieścimy tego na karcie projektu. Czyli inaczej mówiąc – nie zbudujemy w oparciu o te informacje solidnego kontraktu ze Sponsorem. Bo od samego początku, tak właśnie kartę projektu należy traktować – jako kontrakt (umowę) zawierany ze Sponsorem. To kontrakt na rozwiązanie problemu, który dokładnie precyzuje nie tylko zakres działania, ale też potrzeby i oczekiwania obu stron.

Uzgodnienie tego kontraktu, jego podpisanie, a później egzekwowanie, to triada będąca podstawą zadbania o spokojny sen lidera projektu DMAIC. A w tej triadzie, kuleje zazwyczaj jedna rzecz (ja przynajmniej mam takie doświadczenie). Kuleje najczęściej egzekwowanie. Być może dlatego, że liderzy uznają iż egzekwować coś może tylko Sponsor. Tutaj chciałbym się szczególnie głośno wypowiedzieć – podpisana karta projektu, to umowa. I każda ze stron tej umowy ma prawo oczekiwać, wywiązania się z ustaleń (dlatego tak ważne jest, aby ja podpisać). Jeśli Sponsor z jakichś powodów z ustaleń się nie wywiązuje, zachęcam do reakcji, a nie jedynie godzenia się ze smutną rzeczywistością.

Jeśli na wspomniane tu 3 pytania odpowiedziałeś rzetelnie, to moim zdaniem masz mandat do tego, aby brać sprawy w swoje ręce i domagać się tego, na co się ze Sponsorem umówiłeś. Czy to dostaniesz, tego nie wiadomo. Ale wiadomo, że lepiej się rozczarować czyjąś reakcją, niż zaniechaniem… Choć oczywiście, mogę się mylić.

KamiL Torczewski

Polecane artykuły

Six Sigma

25.09.25 Akademia Białego Kruka

Six Sigma Black Belt
vs Six Sigma Green Belt:
Jakie są różnice i na którą ścieżkę się zdecydować?

Dlaczego porównanie Green Belt i Black Belt jest tak ważne?

 

Kiedy zaczynamy przygodę z Six Sigma, szybko pojawia się pytanie: jaki poziom certyfikacji wybrać? Czy wystarczy mi Green Belt, czy warto od razu celować w Black Belt?

Na pierwszy rzut oka oba poziomy mogą wydawać się podobne – oba bazują na metodyce DMAIC, oba wymagają znajomości narzędzi analizy danych i oba prowadzą do realnych usprawnień w organizacji.

 

Jednak różnice są fundamentalne – i to nie tylko w zakresie wiedzy, ale także w roli w organizacji, skali projektów oraz wymaganiach czasowych i certyfikacyjnych.

Czytaj dalej

Six Sigma

22.10.25 Akademia Białego Kruka

Kim jest
Green Belt,
a kim
Black Belt?

Kiedy zaczynasz interesować się programem Six Sigma, naturalnie pojawia się pytanie: na jakim poziomie zacząć? Czy wystarczy mi Green Belt, czy może od razu postawić na Black Belta?

Czytaj dalej

Poznaj ofertę szkoleń

Lean Manufacturing
– Lider efektywnej produkcji

Lider efektywnej produkcji to osoba, która spawnie wykorzystuje narzędzia Lean do usprawniania procesów produkcyjnych.

 

Potrafi dostrzec i skutecznie wyeliminować każdy rodzaj strat.

Dowiedz się więcej
o Lean Manufacturing

Lean
w usługach

Lider Lean w usługach to osoba, która potrafi usprawniać procesy administracyjne i biurowe z wykorzystaniem zasad Lean.

 

Skutecznie identyfikuje marnotrawstwa i wdraża rozwiązania poprawiające przepływ w procesach oraz jakość obsługi.

Dowiedz się więcej
o Lean w usługach

Szkolenia
zamknięte Six Sigma

Jeśli potrzebujesz szkolenia lub warsztatów zaprojektowanych i dostarczonych specjalnie dla Twojej firmy, według Twoich wytycznych

– skontaktuj się z nami.

 

Chętnie porozmawiamy o Twoich pomysłach i w razie potrzeby – coś doradzimy.

Sprawdź inne
szkolenia Six Sigma

Zapisz się do naszego newslettera

Przesyłamy tylko wysokiej jakości treści.
Bez SPAMu.
Informacje o wpisach do bazy wiedzy, wydarzeniach
oraz terminach nadchodzących szkoleń.
Bądź na bieżąco z Akademią Białego Kruka 🙂