Strona główna / Przewodnik / Six Sigma or not? Odcinek trzeci, czyli dlaczego wdrażać już teraz.
Artykuły 31.08.20 KamiL Torczewski

Six Sigma or not? Odcinek trzeci, czyli dlaczego wdrażać już teraz.

No więc warto byłoby ten cykl podsumować i odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – „Six Sigma or not?”. Lub inaczej – to który moment na rozpoczęcie wdrożenia Six Sigma jest dobry? I czy ten moment już nadszedł? Zacznę dziś od końca, czyli od pointy, od odpowiedzi.

A więc który moment jest dobry? Każdy.

Czy już nadszedł? Tak.

Dlaczego? Już wyjaśniam…

Six Sigma or not

Gotowość to skala

W poprzednich dwóch częściach tego cyklu starałem się przedstawić użyteczne moim zdaniem pytania, które pozwalają ocenić gotowość do wdrożenia Six Sigma w dowolnej organizacji. I dla przypomnienia, podkreślałem też, że ta gotowość nie wyraża się binarnym stanem „gotów-nie gotów”. Jest to skala. I nie widziałem jeszcze sytuacji, w której organizacja byłaby na którymś z jej skrajnych końców. Czyli „100% gotowa” lub „100% niegotowa”.

Zaadresowanie tematów, które tutaj przedstawiłem, będzie przesuwało Twoją organizację na tej skali w kierunku większej gotowości do pełnego wdrożenia programu Six Sigma. Z kolei niedostatki w tych obszarach będą Cię od tego końca skali oddalały. Dlatego właśnie uważam, że każdy moment jest dobry na uruchomienie programu Six Sigma. Jednak uwaga: zależnie od stopnia dojrzałości organizacji, od miejsca na wspomnianej skali, zupełnie inaczej to uruchomienie powinno wyglądać. Dla lepszego zrozumienia, często posługuje się jedną z moich ulubionych analogii, czyli odniesienia dowolnej organizacji do człowieka, do osoby. Tytułowe zagadnienie można tutaj porównać do sytuacji, w której zadałbyś sam sobie takie oto pytanie: „Kiedy jest dobry moment na to, aby zacząć dbać o zdrowie?”. Odpowiedź jest również taka sama – każdy moment jest dobry. Zależnie jednak od Twojego aktualnego stanu zdrowia i kondycji, inaczej to rozpoczęcie będzie wyglądać. Jeśli z jakichś powodów jesteś dziś w złej formie, wyczerpany, otyły, chory – rozpoczęcie poprzez drobne zmiany, poprzez pierwsze korekty szkodliwych nawyków, może okazać się najlepszą opcją. Zamiast wprowadzać od razu np.: dietę wegańską, zestaw ziół i suplementów, medytację oraz CrossFit, zacznij choćby od tego, aby spróbować się lepiej wysypiać. Potem zaplanuj kolejny krok…

Skok czy krok?

Czym organizacja jest bliżej „pełnej gotowości” (pozytywne odpowiedzi na przedstawione w tym cyklu pytania), tym większy sens będzie miało wdrożenie programu z rozmachem, szerokim frontem, z głośną i czytelną komunikacją, ambitnymi celami i szerokim zakresem działań już od samego początku. Przykładem takiego podejścia może być uruchomienie i przebieg wdrożenia Six Sigma w firmach takich jak General Electric czy Allied Signal.

W sytuacji, w której odpowiedzi na przedstawiane tu pytania nie nastrajają optymizmem, a firma wydaje się być bliżej lewego końca skali, uruchamianie działań Six Sigma nadal ma sens, jednak powinny one wyglądać zupełnie inaczej. Mają one wówczas postać skromnych pilotaży, ograniczonego zakresu działania i również ograniczonej komunikacji. Polegają na zdobywaniu pierwszych doświadczeń, kształtowaniu pierwszych liderów i stopniowym, powolnym poszerzaniu zakresu oddziaływania. Nie muszą od razu mieć w zamierzeniu „zmiany kultury i DNA organizacji” – bo to się raczej szybko nie stanie. Mogą natomiast być sposobem na „rozpoznanie walką” i gromadzenie pierwszych doświadczeń. Choćby miały polegać jedynie na pierwszych próbach podejmowania decyzji w oparciu o liczby, dane i fakty zamiast wszechobecnego „wydaje mi się”.

Z moich doświadczeń wynika, że to drugie podejście (ostrożne, punktowe pilotaże) ma zdecydowanie częstsze zastosowanie niż pierwsze (szeroki front). Osobiście na palcach jednej ręki mógłbym policzyć firmy, w których bez obaw podejmowano się wdrożenia na pełną skalę i zakończyło się ono dużym, satysfakcjonującym sukcesem.

Podsumowując

Mam świadomość tego, że moja odpowiedź: „każdy moment jest dobry” może być nieco zaburzona faktem, że spędziłem w towarzystwie Six Sigma całą moją dotychczasową karierę zawodową. Ale cóż – nic nie poradzę na to, że ja naprawdę uważam, że ten program (czy też filozofia, metoda, system)  ma bardzo duży sens. Oczywiście tylko, jeśli z sensem się za niego zabierzemy… Ale to raczej już Twoja rola i Twoje decyzje. Mnie pozostaje życzyć powodzenia i służyć ewentualnym wsparciem. Pamiętając, że też mogę się mylić.

Polecane artykuły

Artykuły

03.10.19 KamiL Torczewski

Mit 1: Six Sigma = statystyka?

To jeden z najpowszechniejszych mitów krążących wokół programu Six Sigma, jednocześnie mit chyba najbardziej szkodliwy. Dlaczego? Otóż, jeśli: ZARZĄD UWAŻA, że Six Sigma = statystyka, to wówczas…

Czytaj dalej

Artykuły

03.10.19 KamiL Torczewski

Mit 2: Six Sigma = ciągłe doskonalenie?

Bardzo powszechnie uważa się, że Six Sigma to jeden z wielu programów ciągłego doskonalenia. To kolejna opinia, którą musimy włożyć do naszej kategorii mitów. Dlaczego?

Czytaj dalej

Poznaj ofertę szkoleń

Lean Manufacturing
– Lider efektywnej produkcji

Lider efektywnej produkcji to osoba, która spawnie wykorzystuje narzędzia Lean do usprawniania procesów produkcyjnych.

 

Potrafi dostrzec i skutecznie wyeliminować każdy rodzaj strat.

Dowiedz się więcej
o Lean Manufacturing

Lean
w usługach

Lider Lean w usługach to osoba, która potrafi usprawniać procesy administracyjne i biurowe z wykorzystaniem zasad Lean.

 

Skutecznie identyfikuje marnotrawstwa i wdraża rozwiązania poprawiające przepływ w procesach oraz jakość obsługi.

Dowiedz się więcej
o Lean w usługach

Szkolenia
zamknięte Six Sigma

Jeśli potrzebujesz szkolenia lub warsztatów zaprojektowanych i dostarczonych specjalnie dla Twojej firmy, według Twoich wytycznych

– skontaktuj się z nami.

 

Chętnie porozmawiamy o Twoich pomysłach i w razie potrzeby – coś doradzimy.

Sprawdź inne
szkolenia Six Sigma

Zapisz się do naszego newslettera

Przesyłamy tylko wysokiej jakości treści.
Bez SPAMu.
Informacje o wpisach do bazy wiedzy, wydarzeniach
oraz terminach nadchodzących szkoleń.
Bądź na bieżąco z Akademią Białego Kruka 🙂